Jedno mnie zastanawia, po kiego grzyba w ogóle są te "rozkminki" czy Jarosław będzie kandydował, czy też nie ze strony jak mniemam jego przeciwników politycznych

Skoro nie Jesteście wyborcami PiSu i Kaczyńskiego, to nie rozumiem sensu przekomarzania się w tej kwestii, bowiem tak czy inaczej Was to nie dotyczy skoro głosować będziecie na Komorowskiego, czy też kogokolwiek z innych kandydatów. A jeżeli próbujecie "udowadnić" w ten sposób jaki to niby cyniczny nie jest Jarosław Kaczyński, że nic Go śmierć Brata nie obeszła tylko już próbuje wykorzystywać sytuację do przekucia tego na wynik wyborczy, to doprawdy puści Jesteście i beznadziejni, jak tych kilkudziesięciu typków z Youtuba przerabiających jeden filmik na tysiąc możliwości i próbujący w ten sposób "udowadniać", iż był to rosyjski zamach.
Trzeba było widzieć twarz Jarosława Kaczyńskiego, kiedy był na miejscu katastrofy, trzeba było widzieć Jego twarz wczoraj kiedy szedł za trumną swojego Brata. Niezależnie czy będzie kandydował, czy też nie część Jego umarła pod Smoleńskiem i Wasze rozkiminki są tutaj cholernie nie na miejscu, ale cóż jak to rzecze klasyk "mówię do Was święte słowa, a Wy do mnie moja krowa"... i tak każdy z nas pozostanie przy swoim zdaniu.