orzeu napisał(a):

|
Ale do tych 150 tys dodaj wszystkich z Warszawy z trasy, sprzed palacu i pl. Pilsudskiego i juz masz pol miliona. Dalej malo? To porownaj z awanturnikami i masz zestawienie jak 500 do jednego.
|
Ludzi na trasie od lotniska do Pałacu było od 700-800 tys.
http://www.zw.com.pl/artykul/466169_...ion_ludzi.html
"– Szacujemy, że na trasie niedzielnego konduktu przewożącego ciało prezydenta zgromadziło się nawet 700 – 800 tysięcy osób – mówi Ewa Gawor, szefowa miejskiego Biura Bezpieczeństwa. "
Pożegnało przed trumną ok. 180 tys.
Na placu Piłsudskiego miało być ponoć 100 tys.
Na pogrzebie było ponoć 150 tys., choć Rzepa (chyba) podawała wczoraj 200 tys.
Byłem na Rynku i z tego co zauważyłem, to mnóstwo ludzi było tylko na chwilę, 10-15 minut, a potem odchodziła, Także jeśli liczyć że naraz było 150 tys., to łącznie choć przez chwilę musiało uczestniczyć znacznie więcej.
Piszę w obu przypadkach "ponoć", bo "W sobotnim nabożeństwie żałobnym na Placu Piłsudskiego może wziąć udział nawet milion osób." i to samo jeśli chodzi o pogrzeb w Krakowie.
W przypadku Placu Piłsudskiego warto odnotować że "W 2005 roku w trakcie mszy żałobnych po śmierci Jana Pawła II na placu zgromadziło się ponad 250 tys. wiernych. Rok później w trakcie wizyty papieża Benedykta XVI w uroczystościach religijnych uczestniczyło 300 tys. osób." A przecież teraz też Plac był wypełniony w podobny sposób. Mam ograniczone zaufanie co do "szacunków". Gdyby media podawały duże liczby to by się to zbytnio wpisywało w powszechność żałoby, co od momentu ogłoszenia pogrzebu na Wawelu jest w "pewnych środowiskach" bardzo niemile widziane.