Wyświetl pojedynczy post
dj_ibutti
Senior Member
 
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6011
Stary 19.04.2010, 10:08
felipe napisał(a):Wyświetl post
Im to chyba najmniej zależało na "ucieraniu nosa Anglikom" i innym.
Raczej chodziło o pokazanie Polsce "solidarności".
Lud to łapie, prędzej niż ideę Nordstreamu czy trzydziestoletniej umowy gazowej. Już mamy sygnał, że Moskal to przyjaciel.

Także owszem - są największymi zwyciężcami wczorajszej "imprezy"! My z kolei największymi przegranymi. Wyszło, że Polska (Kaczyński?) znaczy cos dla, z całym szacunkiem, drugiej ligi europejskiej...
Nasza siła jest w naszej jedności. I nie mowa tu o jedności z Rosją (która między Narodami jest jak najbardziej wskazana, ale w polityce zagranicznej już nie.), ale jedności Europy Środkowo-Wschodniej. "Razom nas bahato" i tej zjednoczonej Europy, Francja, W.B. itp. się boją i bać się będą. W słowiańskich narodach drzemie coś, czego Oni nie mają, lub dawno zatracili - solidarność Narodowa. Będzie trzeba to mali chłopcy wezmą broń w ręce i pójdą na wojnę, w analogicznej sytuacji we Francji skończy się na antywojennych protestach, zaś ich algierska ludność będzie zwalczać... Francuzów. Dochodzimy do wniosku, idąc podobną analogią: Reprezentacja Drugiej Ligi Europejskiej spokojnie może być groźnym przeciwnikiem dla każdego z "niejednoczących się" pierwszoligowych mocarstw.

Wracając do tematu Rosji. Piękne gesty, piękne słowa, ale... nie możemy, z powodu pojednania, milczeć w polityce zagranicznej. Federacji bardzo na rękę jest milcząca Polska i obawiam się, że to także kryję się za tymi gestami. To Polska ciągle im "skakała", jak nagle stanie się uległym sąsiadem Miedwiediew upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu. Dalej będą nas ... ale tym razem za naszym przyzwoleniem w myśl przyjaźni.

Jedynym wyjściem jest ścisła współpraca między Polską, a Rosją. Która musi traktować nas jako pełnoprawnego sojusznika i m.in. wzmocnienie handlu z rynkiem wschodnim, dostawy gazu etc. (zapewne nierealne w myśl naszej "współpracy" z USA), albo otwarte postawienie sprawy: "tak chcemy pojednania między Narodami Polskim i Rosyjskim, ale nasza polityka zagraniczna nie będzie polityką uległości. Nasz interes wewnętrzny stawiamy ponad pojednanie, jeżeli taka będzie potrzeba."

BTW: The Washington Times, podał, iż Barrack Hussein Obama w trakcie uroczystości pogrzebowych... grał w golfa. Rozumiem, że choćby przed TV usiąść nie mógł, zaś wysłanie bukietu do polskiego Kościoła w D.C. uznał za wystarczającą partycypację w tych uroczystościach?
Ostatnio edytowane przez dj_ibutti : 19.04.2010 o godz. 10:12.
KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS