|
Byłem na Rynku na uroczystościach pogrzebowych. Moje zdumienie budziło masowe przyczepianie przez przybyłych niedużych flag z emblematem powstańczej Polski Walczącej (stylizowane połączenie litery P i kotwicy). Nie widze żadnego związku tego typu stylistyki z uroczystościami pogrzebowymi a raczej nieudolną chęć zamanifestowania uczuć patriotycznych. W chwili osobistej refleksji skojarzyłem ten tok myślenia z sytuacją, z którą zetknąłem sie w tym roku podczas wakacyjnego pobytu w Holandii. Odwiedziłem mianowicie park miniatur w Hadze - Madurodam, gdzie odwzorowanych jest ponad 400 najważniejszych budowli w Holandii. Ponieważ ostatnio byłem w tym miejscu prawie 20 lat temu, stwierdziłem że w międzyczesie pojawiło się ok. 200 nowych budowli. Pamiętam komentarz przewodnika, że Holendrzy bardzo sie chwałą tym co zbudowali, ludzie którzy zaprojektowali i budowali znane budowle są w Holandii uznawani za patriotów, a w Polsce za takowych uznawani są ludzie którzy gdzieś tam walczyli, siedzieli w więzieniu, nastawiali tyłka za nie wiadomo co.
Przyczepianie sobie tych flag ze stylistyką powstańczą mające symbolizować patriotyzm budziło moja niechęć i zdumienie
|