|
Postawa Saakaszwiliego budzi mój ogromny szacunek.
Zreszta to bylo widac nawet jak sie spotykali z prezydentem Kaczynskim ,byla w tym jakas taka ludzka wież,serdecznosc ,naprawde to byla przyjazn.
Dzis podobo lecial do Portugalii, stamtąd udał się do Włoch, potem do Turcji, do Bułgarii, a później do Rumunii. Dopiero stamtad do Polski.
Ciekawe ze z Wloch Berlusconi sie z nim nie zabral.Tak zawsze odwazny .Reszta zachodniej Europy jakby w sobote rano wsiadla do pociagow to na niedziele byla by w Krakowie.Samochdami jako VIPy tez jechali by duuzo szbciej niz normalni ludzi.
Saakaszwili osmieszyl cala tą smietanke ktora lubi wygody wiec pociagami czy samochodami tłuc sie nie bedzie.
Widac ze to byl prawdziwy przyjaciel naszego Prezydenta i za wszelka cene chcial dzis go ostatni raz pozegnac.I to mu sie udało .
Szacunek!!!
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 18.04.2010 o godz. 22:57.
|