|
Symbol za symbolem w Polskę uderza i wszyscy pytają dlaczego .... i słusznie pytają, gdyż jeśli nawet wierzący ponownie zwątpili a inni będąc ślepi, szybko zapomnieli, to czas na odpowiedź najwyższy, tylko jak odróżnić przypadek od przeznaczenia, jak uwierzyć w symbolikę zdarzeń i ją zrozumieć inaczej niż sugerowany mistycyzm, jeśli świat twierdzi, że nadprzyrodzenie nie istnieje, że ponad żywym człowiekiem, zwłaszcza tym aktualnie zwycięskim, nie ma silniejszych i nie ma mądrzejszych, ani inaczej predysponowanych ?
A potem nastaje mądrość zbiorowa, wydawałoby się irracjonalna, instynktowna, która wbrew logice, i tych zwycięskich i poniżanych, objawia się nagle i niespodziewanie i szokuje adekwatnie do symbolu krzywdy, dosłownie wszystkich, i tych aktualnie zwycięskich i tych poniżanych i tym bardziej nie idzie tego wszystkiego ogarnąć rozumem, gdy świat także instyktownie, symbolom tym się kłaniać wreszcie zaczyna, tym razem zmartwychwastałym poprzez bliźniaczość, przyznając ich niesamowitość, lecz bojąc się do tego przyznać, że one mówią coś więcej, że znowu wskazują wybór przyszłości, nie tylko dla tych predysponowanych inaczej.
Ostatnio edytowane przez kot : 18.04.2010 o godz. 23:15.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|