Markus napisał(a):

|
A skąd to wiesz? Jasnowidzem jesteś? Jest możliwe, że wkrotce dzięki stadionom popłyną tam pieniądze i do klubów, które pozwolą na poprawę ich jakości gry i zapelnią obiekty.
|
Czyli, że jak, dzięki samym stadionom popłyną tam pieniądze? Zapewniam Cię, że dzięi pustym (wypełnionym w 30%) stadionom nie popłyną tam pieniądze.
Markus napisał(a):

|
Problemem nigdy nie jest "za duża" pojemność, tylko za mała. To ta druga przeszkadza w rozwoju, ta pierwsza go umożliwia i jest jednym z koniecznych warunków do spełnienia.
|
Żebyś się nie zdziwił, jak dojdzie do takiej sytuacji, że np. Lechii nie będzie się opłacało płacić ciężkich milionów miastu rocznie i powróci na stary stadion, a nowy będzie stał pusty. Byłby to w takim razie ewenement na skalę światową, gdzie za duża pojemność będzie przeszkadzała w rozwoju
Markus napisał(a):

|
Wszystkie w pełni profesjonalne kluby z zachodu, południa, a nawet wschodu Europy grają na dużych i pojemnych stadionach nie dlatego, że bardziej oplaca się grać na małych.
|
Nieprawda. Nie są profesjonalne dlatego, że grają na dużych stadionach. Grają na dużych stadionach, ponieważ są profesjonalne, a to jest różnica. Lechia i Śląsk nie staną się nagle profesjonalnymi klubami, wraz z wejściem na nowy stadion.
Nie chcę absolutnie wyjść na pesymistę, bo nim nie jestem. Nie wykluczam, że nasi bracia będą w stanie zapełnić stadiony, ale chcę zwrócić uwagę na to, że sam stadion nie załatwi sprawy. Muszą za nim pójść profesjonalne działania zarządów tych klubów, odpowiednie ruchy marketingowe, wzmocnienia zespołu, wyrobienie w regionie 'mody' na chodzenie na mecze. Nie muszą oni zachęcać do chodzenia na meczę zagorzałych fanów, tych, co są z klubem na dobre i na złe. Muszą zachęcić do przyjścia na mecz zwykłego konsumenta i zadbać o to, aby mógł w komfortowych warunkach oglądnąć dobre widowisko, a nie kopaninę.