MCDave napisał(a):

Ale protest jest wypadkową decyzji. Nie ma decyzji - nie ma protestu.
Sędzio, to kto kłamie? Bo Dziwisz dzisiaj mówi tak:
Albo Rzepa ma złe źródła, albo Dziwisz mija się z prawdą, albo ktoś chce coś ukryć albo żyjemy w Matriksie.
|
Nikt się nie mija z prawdą... ciężko to zrozumieć, że ostateczna decyzja należała do rodziny Kaczyńskich? I to tylko i wyłacznie na ICH PROŚBĘ mógł odpowiedzieć kard. Dziwisz. Co nie wyklucza, że było to wszystko dyskutowane pomiędzy różnymi osobami i przekonywanymi (nie przekonującymi!) byli zarówno Kaczyńscy, jak i kard. Dziwisz?
Chyba, że spodziewasz się wypowiedzi w stylu: "Odpowiadając na prośbę (przykładowo) Grzegorza Schetyny, zgodziłem się na pochówek na Wawelu"... x.X