grzesiek632 napisał(a):

Przepraszam kolego ale piszesz głupoty.
Drużyna mogła ćwiczyć ponad tydzień z większymi obciążeniam,i więc teraz chyba naturalne się wydaje że Kasperczak postanowił dać trochę odpocząć piłkarzom.
Co by potem dali rade pobiegać przez 90 min meczu ze Śląskiem. Wiadomo jak u nas wyglądała motoryka. Świetny przykład: Kirm.
A tak po za tym nie wchodźmy w kompetencje sztabu trenerskiego jak i trenera. Chyba oni są od nas mądrzejsi w sprawie postępowania z drużyna, prawda?
|
Mam nadzieję, że jest tak jak piszesz, choć artykuły na oficjalnej bynajmniej nie pokazywały, że drużyna poprzednio ćwiczy z większym obciążeniem. Nie wydaje mi się, by system lekkich treningów i gry w siatkonokę mógł cokolwiek nauczyć naszych piłkarzy i poprawił ich organizację gry, ale oczywiście nie mam zamiaru wchodzić w kompetencje Kasperczaka.
Już za parę dni zobaczymy, czy ten rodzaj treningów faktycznie wniesie coś do postawy zespolu.
SpoXsteR napisał(a):

no, a potem jak w przypadku Skorży bedziesz plakal ze druzyne przemeczyl...
|
Nigdy nie pisalem, że Skorża drużynę "przemęczył".
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"