Zbychu napisał(a):

Przynajmniej ma jakieś zasady,którymi się w życiu kieruje.Nie jest katolikiem na pokaz jak co niektórzy.
Wogóle dziwne to ciągłe poparcie części kościoła(RM,Rydzyk i reszta) dla PiSu.Kiedy przyszła próba zabrakło poparcia dla zmiany konstytucji - ochrona życia poczętego.
Odnośnie PiSu.Myśle że potrzebna tam jest pewna zmiana.Innaczej coraz częściej będziemy oglądać przypadki odchodzenia czołowych postaci jak Jurek czy ostatnio Libicki,Romaszewski...
Nawet zawładnięcie TVP nie bardzo przekłada się na poparcie dla tej formacji.
|
Nie neguję że ma zasady, twierdzę tylko, że nie potrafi za sobą porwać tłumów.
Poparcie dla PiSu jest oczywiste - jeśli Rydzyk może poprzeć kogoś kto może zyskać maks 5% w wyborach (Prawica RP), kto w razie zwycięstwa będzie w 100% realizował politykę zgodną z poglądami Rydzyka czy RM, albo poprzeć kogoś kto ma szansę wygrać wybory (powiedzmy ok. 35%) i zrealizować 30% (lub 50%, nie mam pojęcia jaką wartość wstawić) tego, co jest zgodne z poglądami Rydzyka czy RM, to oczywiście bardziej wymierne korzyści przynosi poparcie tego, kto ma szansę wygrać.
To jest fakt, którego w pewnym momencie nie zrozumiał właśnie Marek Jurek. Odszedł z powodów ideowych i teraz nie ma żadnego wpływu na PiS. A gdyby nie odszedł, to mógłby wpłynąć znacznie na rezultat głosowania nad traktatem z Lizbony (przypominam że i tak bardzo dużo PiSu głosowało przeciw), a tym bardziej dzisiaj, gdy PiS potracił w katastrofie ważne osobistości, to Jurek mógłby wzmocnić swoją pozycję.
Po prostu niektórzy nie rozumieją tego, co rozumie np. Gowin - z partii się nie odchodzi, w partii się zostaje i próbuje się zmienić jej kurs. Jurek tego nie zrozumiał.
Libicki odszedł, bo mu nie dano stołka w PE. Romaszewski był tylko w klubie, nie był członkiem partii.