Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5854
Stary 15.04.2010, 18:32
DysoN napisał(a):Wyświetl post
Ale mnie nie interesuje co ty zdzierzysz a czego nie Niemniej jednak zaprzeczanie faktom, potwierdzonym wielokrotnie i przez wiele roznych osob (i przez sądy) ociera sie chyba o problemy psychiczne.

http://wyborcza.pl/1,76842,6045290,N...pieniedzy.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...3,2735743.html
Mam do Ciebie jedno pytanie, czy poza lekturą Wybiórczej czytasz jeszcze jakieś książki Bo jeżeli swoją wiedzę historyczną opierasz na wiadomościach pozyskanych z tej gazety to serdecznie współczuję.

Wiele różnych, czyli zeznania SB-eków, którzy dzisiaj niczego nie pamiętają, tudzież nigdy nikogo nie zwerbowali są dla Ciebie rzecz jasna najbardziej wiarygodne, bardziej od dokumentów przedstawionych w książce. Powtarzam dokumentów wewnętrznych, czyli takich, których SB-ecja na zewnątrz nigdy nie ukazała bo samo ich ujawnienie byłoby dla opozycji niewiarygodne tj. raporty operacyjne, księgi ewidencyjne itp.). Fałszowane mogły być tak jak wspomniał nawet SB-ek w pierwszym przez Ciebie przytoczonym artykule (z posta nr 5832), że zacytuję
"[...] Od kierownictwa przychodziły gotowe teksty, które przepisywaliśmy jako teksty Wałęsy. Nikt nie pytał, skąd są te teksty. Przychodziły z góry, i już. Były wymyślone w gabinetach generałów.[...]

Maraszkiewicz np. napisał odezwę Wałęsy z internowania wzywającą do przestrzegania praw stanu wojennego. Na próbę rozkolportowaliśmy to w Częstochowie i była z tego wielka kompromitacja, bo nikt nie uwierzył.[...]

Jakie dokumenty wytwarzaliście?

- Od donosów z różnych lat, pokwitowań przez oświadczenia do fałszywych grypsów. Pamiętam np. zobowiązanie do współpracy podpisane rzekomo w trakcie internowania. Większość na bieżąco była niszczona jako nieudana. Zadowalających zostało ok. 11 dokumentów.[...]"

To jedna sprawa, kolejna to wiarygodność tegoż anonimowego świadka, pamiętam jazdę GieWu po Zyzaku, czyż to nie jakaś hipokryzja, że "Nasz anonim, dobry anonim, cudzy anonim, a fuj" tym bardziej, że anonimowi rozmówcy Zyzaka koniec, końców się ujawnili i potwierdzili informacje przekazane w książce.

Aha i jeszcze jedna kwestia wiarygodności tegoż artykułu, zacytuję
"Pierwszy etap działań polegał na "przedłużeniu działalności" TW ps. Bolek, tj. Lecha Wałęsy, o minimum dziesięć lat (ostatnie doniesienie "Bolka" pochodziło z 1970 r.).[...]"
Otóż Lech Wałęsa jako tw. ps. "Bolek" został zarejestrowany 29 grudnia, więc według redaktora z GieWu, ostatnie jego doniesienie pochodziło z dni pomiędzy 30 a 31 grudnia 1970. Doprawdy krótka byłaby ta współpraca. Według autorów książki "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” współpraca Lecha Wałęsy z SB jako tw o ps. "Bolek" trwała w latach 1970-1976. Stąd można sobie książkę ściągnąć
http://www.permedium.pl/lech-wa-sa/s...biografii.html

A tak już na koniec potwierdzeniem współpracy Wałęsy z SB i jego matactwa, jest Jego działalność po 1992 r., kradzież i zniszczenie dokumentów ze swojej teczki. Jego tysiąc wersji na temat kontaktów z SB nie jest przekonujące nawet dla Jego apologetów.

PanPlamka napisał(a):Wyświetl post
A teczka Jaroslawa Kaczynskiego nie byla wedlug niego i jego zwolennikow sfalszowana?
Teczka Jarosława, a właściwie tzw. deklaracja lojalności została sfałszowana przez UOP a nie przez SB. O inwigilacji prawicy w latach 1992-1995 coś słyszałeś
Ostatnio edytowane przez JEDREK76 : 15.04.2010 o godz. 18:39.