7 kotów napisał(a):

|
Wyobrazcie sobie co by sie dzialo, gdyby w tym samolocie zginal prezydent KWASNIEWSKI. I to teraz on bylby z Jolą przygotowywany do wyprawy na Wawel :|
|
Oczywiste że nie było by nawet takiego tematu. Po pierwsze nie miał by poparcia ze strony kościoła tzn Dziwisza , zresztą stosunek Kwasa do kościoła też jest jasny. Po drugie ja sobie nie potrafię wyobrazić kogoś kto jako głowa państwa wielokrotnie wystawia na pośmiewisko pod wpływem alkoholu nie tylko siebie ale cały swój naród aby mógł spocząć na Wawelu. Reasumując nie ma o czym gdybać.
Co do pochówku prezydenta na Wawelu jestem jak najbardziej zwolennikiem tego.
Według mnie jest to człowiek który zasługuje na to miejsce a przeciwnicy ? Są i będą i ciężko będzie się im pogodzić z tym że człowiek z którym walczyli cały czas spór ten wygrał i dostąpił najwyższych zaszczytów.
A oni? Zostaną będą się buntować wymyślać i sprzeczać nadal bo to potrafią robić najlepiej ale na nic się to już zda.
A co decyzji o pochowaniu na Wawelu, owszem być może przyczynił się do tego Jarosław i jest to dla mnie naturalne.
Ja również na jego miejscu chciał bym aby mój brat leżał w najwybitniejszym miejscu jakie jest w Polsce a takim miejscem na pewno jest Wawel.
I na pewno nie przejmował bym się tym co inni będą mówić, bo mówić coś muszą zawsze...