7 kotów napisał(a):

|
Wyobrazcie sobie co by sie dzialo, gdyby w tym samolocie zginal prezydent KWASNIEWSKI. I to teraz on bylby z Jolą przygotowywany do wyprawy na Wawel :|
|
wątpię, bo kościół byłby na nie
nie wpuścili na Jasną Górę
nie pochowaliby na Wawelu
też jestem coraz bardziej sceptyczny, do tego pomysłu(pochowanie na Wawelu)
staram się podchodzić do tego iż nie będzie leżeć tam jakaś tam osoba, a instytucja czy symbol który zginął w katastrofie

... tak przynajmneij częściowo mogę się z tym pogodzić
a tym że rodzina nie będzie mogla uczcić w normalny sposób święta zmarłych, no cóż, nie każdego ojciec były prezydentem, zresztą rodzina Piłsudskiego miała nie lepiej w ostatnich kilkudziesięciu latach