Działalność antykomunistyczna w czasach PRL-u. Do końca związany z opozycją/solidarnością. W czasach komuny bronił i doradzał osobom "gnębionym" przez rząd, szczególnie ludziom związanym ze Stocznią Gdańską. W latach wolnej polski nie zapomina o tych którzy walczyli razem z nim, niejednokrotnie nadając im rożne ordery. A warto sobie przypomnieć że wcześniej prezydentem był Lech Wałęsa. Czemu nagle zapomniał o ludziach dzięki którym był przez wielu określany symbolem upadku komuny i pozostaje z nimi skłócony ? Ktoś mówi że nie dorównuje Piłsudskiemu. Można się spierać ale trzeba zaznaczyć ze żyli w rożnych czasach. Jeden w czasie gdy Polski brakowało na mapach świata a drugi w czasie gdy ona była obecna ale nie miała własnej tożsamości. Jeden i drugi dbali i pamiętali o swoich współpracownikach, ludziach z którym walczyli. Dobro Polski stawiali ponad wszystko. W dzisiejszych czasach jest to trudne bo ludzie, media zaraz zmieszają Cię z błotem nazywając zacofanym, patrzącym w przeszłość, rusofobem, homofobem, antysemitą, rasistą i Bóg wie kim jeszcze. Człowiek który na jakieś zasady, moralność nie jest ceniony, źle się sprzedaje. Takie słowa jak Bóg, honor ojczyzna dla dzisiejszych obywateli nic nie znaczą mino ze ich dziadkowie, pradziadkowie, przodkowie walczyli w imię tej dewizy o wolną i lepsza Polskę!! Dla mnie osobiście jest to smutne. Mam przed oczyma obrazek z przed paru dni. Wywiad z mężczyzna kolo 35 lat. Mówi ze wstydzi sie siebie i swojego postępowania ze dopiero teraz zrozumiał ze jest Polakiem i nie ma w tym nic złego i powinien być dumny ze urodził się w takim kraju a do czasu tragedii niejednokrotnie podczas zagranicznych służbowych podróży wstydził sie tego ze jest Polakiem, nie używał języka ojczystego uważał swój kraj za "wioskę" i teraz po tej tragedii i refleksji nad sobą swoim życiem wstydzi się Siebie. Dla mnie coś pięknego. Bycie patriotą nie jest czymś złym. Szkoda tylko że większość ludzi przypomina sobie o swoich korzeniach, patriotyzmie w takich chwilach.
A wracając do "zasług". Budowa muzeum warszawskiego ( czemu dopiero po 18 - ?- latach dopiero zaczęto się tym interesować ), ciągle przypominanie o ludziach którzy oddają życie za to by tacy jak on, wy ,ja mogli żyć w wolnej Polsce. Twarde stanowisko w sprawach kluczowych dla przyszłości Polski, darzenie do tego aby Polska nie była tylko pionkiem na szachownicy który przesuwany jest przez wielkie mocarstwa.
Oczywiście to nie wszystko.
Dla jednych mało dla innych wystarczy. Ja nie mam nic przeciwko pochówkowi na Wawelu. Szczególnie dla uczczenia ofiar i systemu wartości jaki prezentował prezydent.
"Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził" - słowa które podczas rozmowy o prezydencie przytoczył mój wujek (pra wujek ? - jest takie coś

?). Dla mnie bardziej wiarygodne i ważniejsze są słowa człowieka który miał styczność z Piłsudskim niż co poniektórych. A porównuje on Lecha do marszałka. Dodam że wujek ma 94 lata i jest byłym żołnierzem AK przeżył tylko dlatego że nie był oficerem.