|
Panowie i Panie. Ja wiem, że emocje wzięły górę i zapadła taka, a nie inna decyzja. Nie mamy na nią wpływu, wpływu na nią nie ma Lech Kaczyński i jego żona.
Nie rozumiem tych ludzi, którzy wywiesili ten transparent " Czy jest godny Królów?" Zapominają o jednym, że mówią o zmarłym Prezydencie i on nie ma jak się bronić.
Naprawdę myślałem, że naród się w końcu zjednoczy, że zatrzymamy się na chwilę, zastanowimy się nad tym co mamy - czyli życiem, nad pośpiechem,który zabiera nam czas, nad zdrowiem,które marnujemy przez niepotrzebny i nic nie warty stres...
Wydaje mi się, że jednak się mylę i wszystko wróci do normy. Nie wątpiłem gdy chwilę po śmierci zobaczylem na naszej klasie sztuczne wirtualne świeczki i szaleńczo wklejane obrazki z Parą Prezydencką i czarną wstęgą na tle naszej flagi narodowej - stwierdziłem, że niestety zawsze będziemy mieli w kraju ludzi, którzy robią z czyjejś śmierci publiczną szopkę...ale teraz kiedy jeszcze nie było pogrzebu, a w kraju już wrze myślę, że więszkość szybko zapomni o wszystkim.
Na koniec zastanawia mnie jedno i chciałbym to pytanie zadać tym, którzy postanowili wczoraj pokazać się w telewizji lub wylać swoją frustrację protestując i krzycząc: Co zmieni w Waszym życiu fakt, że pochowają Parę Prezydencką na Wawelu? Czy to jest aż tak istotne? Czy to jest dla Was sprawa życia i śmierci?
"...Przed meczem fani obu drużyn śpiewają swoje klubowe hymny ;kibice Wisły: Jak długo na Wawelu, kibice Cracovii: Wisła to *****..."
|