|
Jeżeli o mnie chodzi to nie widzę problemu w pochówku Prezydenta na Wawelu, nie Nam oceniać ani ten wybór ani samego Prezydenta, wszystko ocenią następne pokolenia z perspektywy czasu. Tak czysto po ludzku nasuwa mi się tylko jedna wątpliwość... Jemu chyba na Wawelu będzie źle, On by pewnie wolał w Warszawie, wśród ludzi mu bliskich, rodziny... Ja bym chciał, gdybym miał wybór, spocząć wśród swoich przodków.
W ogóle to nie rozumiem jak w obliczu takiej tragedii możecie przerzucać się tymi pseudonaukowymi argumentami, że tego to można a tamtego to już nie można, poczekajcie, przyjdzie jeszcze czas na takie dyskusje. Sam ma wiele obaw co do dalszych losów państwa i tego co wydarzy się wkrótce na scenie politycznej (bo że się wydarzy nie mam wątpliwości) ale nie czas teraz na to. Jeżeli my, zwykli ludzie nie przyjmiemy tego ciosu który wymierzył nam los w sposób godny, nie łudźmy się, politycy też się tak nie zachowają.
"Nie ma odpornych na ciosy,
są tylko źle trafieni" Jerzy Kulej
|