Nie wiem kto konkretnie wyszedł z propozycją. Draba z kancelarii prezydenta wypowiadał się dzisiaj, że inicjatywa pochówku na Wawelu nie wyszła od rodziny, a rodzina jedynie zaakceptowała ten pomysł.
Wczoraj też sporo pisano, że Jarosław Kaczyński chciał żeby brata i bratową pochowano na Powązkach, więc mamy wyraźną rozbieżność wersji.
Zbyychu napisał(a):

hunter - tego, kto wyszedł z inicjatywą, a kto zaakceptował, do końca nie wiadomo. Plotki, domysły, gazeta wyborcza, tak bym to określił.
A co do decyzji o miejscu pochówku: z tego, co widzisz, ludzie protestują przy opcji wawelskiej. I to nie tylko ci wczoraj pod kurią i ludzie na portalach społecznościowych, ale także i publicyści piszą, że to marny pomysł. Czy słyszałeś jakieś głosy w Warszawie, które były przeciwko pochówkowi w Warszawie? No to ten, dla mnie logiczne jest, że jak w A protestują (i w ogóle średnio pasuje to A, co starałem się wykazać post wyżej), a w B nie protestują, no to cóż, lud się wypowiedział.
|
Czyli rozumiem, że jak się założy grupę na portalu społecznościowym do której dołączy 30 tysięcy ludzi, pod Kurią stanie 400 osób i coś tam będzie krzyczeć i napisze o tym kilku publicystów, to już jest to zdanie Narodu? Chyba że zwolennicy pochówku mają wyjść na ulicę i protestować jeszcze przeciwko tym, którzy protestują przeciwko pochówkowi
