Arapaho napisał(a):

Jakie kilkadziesiąt tysięcy? Człowieku czy ty żyjesz w matrixie? Wszędzie podają kilkadziesiąt do 400 osób zwołanych przez komuchów Widackiego i Filemonowicza.
Druga część jest lepsza: nie nazwę go dobrym prezydentem - najwyżej patriotą. Patriota to najwyższe dobro- bo szanował bedę każdego który robi coś dobrego dla Polski , oddaje jej swoje serce i chce jej wielkości.To raz.
Dwa: skoro nie był dobry to czemu był wg.ciebie zły? co złego zrobił dla Polski (patriota?) , dla ciebie?
Rozumiem że ludzie zgłupieli.Karmieni papką redaktorów Żakowskiego,Szostkiewicza,Rolickiego,Lisa czy Olejnik nagle otrzymali dużą porcje informacji wprost przeciwnych o których nie wiedzieli lub niechcieli wiedzieć. Że to był mily i wesoły gość, że nad wszystko kochał Polske i nie dawał sie ustawiać w 4 rzędzie, że do negocjacji stawał z podniesionym czołem i wymagał dla Polski należnego szacunku, że nie niechęc do niego zagranicą wynikala z tego ze to był po prostu twardy zawodnik przez co bardzo szanowany o czym powiedziała kanclerz Merkel czy premier Brown, że dbał o Ak-owców , że zwalczał komuchów i oprawców polskich bohaterów z II wojny- prokuratorów polsko-sowieckich, że przypominał ludziom ich bohaterów (muzeum powstanie warszawskiego), że upominał się o prawdę katyńską,że nie pękał przed groźbami zestrzeleniem przez Rosjan lecąc do Gruzji,że budował koalicję państw europy środkowo-wschodniej gdzie Polska była liderem.
Doceniając to w niedziele w Krakowie będą wszystcy wielcy tego świata. A nie widzi tego grupa małych ludzi owładnięta nienawiścią bo Prezydent byl niski i nie miał wlasciwego PR.Owładniętych nienawiścią mimo że to ni mu zarzucali nienawiśc.
Cześć jego pamieci!
|
Ano właśnie.Kaczyńskiego tak widziałachyba z połowa jego krytykantów ( głównie w wieku pewnie do maks 20 lat) jak kreowały go media.Stale szukające sensacji, szukające okazji do tego jak dac gościowi kolejnego pstryczka w nos.Niestety większośc własnie na podstawie tego go oceniała, nie na podstawie tego co robił bo i pewnie nawet nie wiedziała dokładnie czym konkretnie się zajmował...(takie mają ludzie pojęcie niestety często).
Sam często śmiałem się z jego wpadek jak i pewnie wielu z ludzi którzy mu choćby po cichu i lekko ,,kibicowało".Powiedzmy sobie szczerze dawał czasem ku temu powody, ale taki już był.Ciekawe, że kompromitującego Polskę Kwaśniewskiego mało kto potrafił tak podsumowywać, a i ludziom jakoś to mniej przeszkadzało?Dziwne.
Był też prawie zawsze taki jaki powinien być prezydent RP, może trochę zbyt mało stanowczy w stosunkach z USA ale przynajmniej na razie nie ma sensu tego oceniać...