Sędzia napisał(a):

|
A jednak to on decydował.
|
A potem stwierdził żeby się godzić, a nie dzielić. Czyli przekładając na prostszy język: "Ja podjąłem decyzję i nic wam do tego. Jednoosobową, bo jednoosobową, ale podjąłem. Nic od was nie zależy więc nie protestujcie chociaż się z nią nie zgadzacie". Przykro mi. Ja się nie zgadzam i mam prawo o tym napisać i nie obrażam od początku dyskusji ani prezydenta, ani osób o innym poglądzie, ani nikogo innego.
Żadnym argumentem jest dla mnie kwestia panującej żałoby. Ktoś mógł pomyśleć wcześniej o konsekwencjach, a nie teraz zamykać usta panującą żałobą. Tak zresztą powiedział również bp. Pieronek.