|
Przeciez sprawa Gruzji to byla raczej porazka Kaczyńskiego niz wygrana. Owszem , poleciał tam i pokrzyczał na wiecu, ale tak naprawde to wyprzedził go Sarkozy, ktory wszystko załatwil z Putinem i Sakaszwilim.
Ja jestem troche rozbity tą decyzją z Wawelem. Średnio mi sie to podoba, uwazam ze to nie powinno byc tak przeprowadzone, ale z drugiej strony jak najbardziej wiem o tym, ze poprostu jako Prezydentowi RP taka mozliwosc sie należy, i jezeli tak rzeczywiscie sie stanie, to nie będzie żadna katastrofa jak to niektorzy probuja obrazowac.
Protest rozumiem, bo kazdy ma prawo do protestowania co mu sie tylko podoba, tyle ze sie z nim nie zgadzam.
Wlasciwie jest mi obojętne gdzie bedzie spoczywał Kaczyński. A skoro ma to juz byc na Wawelu, i jest to ostateczna decyzja, to nie przychodzi mi nic innego jak sie z tego cieszyc, w koncu jest to prestiż dla Krakowa.
|