Dziennik Polski napisał(a):
Apel o nadanie imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego rondu Mogilskiemu
KRAKÓW. Grupa krakowian zwróciła się do Rady Miasta z apelem o uczczenie pamięci tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego poprzez nadanie jego imienia rondu Mogilskiemu. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zaproponował, by dwa ważne miejsca w przestrzeni publicznej miasta nazwano imieniem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego.
- Kraków ma dług wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego - mówi Krzysztof Szczerski, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, inicjator apelu, pod którym podpisało się wielu krakowian, w tym znane postaci oraz osoby ze środowiska akademickiego. - Rondo Mogilskie jest ważnym miejscem na mapie Krakowa. Symboliczne jest to, że dochodzi do niego al. Powstania Warszawskiego - dodaje Krzysztof Szczerski, który w spekulacjach jest wymieniany wśród kandydatów PiS na prezydenta Krakowa.
Sygnatariusze apelu (lista na str. B3) napisali również m.in. "Wyrażamy szczerą nadzieję, że ponad podziałami politycznymi, Rada Stołeczno-Królewskiego Miasta Krakowa jest zdolna do podjęcia takiej decyzji jednomyślnie i z należytym szacunkiem wobec osoby zmarłego Prezydenta".
- Taki gest trzeba wykonać, ale dajmy sobie na to trochę czasu. Z takimi decyzjami poczekajmy do pogrzebu prezydenta Lecha Kaczyńskiego i zakończenia żałoby - proponuje Jakub Bator, krakowski radny PiS. Jego zdaniem rondo Mogilskie jest miejscem o odpowiedniej randze do nadania imienia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Podobne zdanie ma radny Grzegorz Stawowy z PO. - Rondo Mogilskie jest jednym z największych węzłów. Ma więc odpowiednią rangę. Z decyzjami poczekajmy jednak do końca żałoby. Wtedy trzeba także zastanowić się jak uhonorować w naszym mieście pozostałe ofiary tragedii, wśród których były osoby mieszkające i związane z Krakowem - mówi radny Grzegorz Stawowy.
Krakowscy radni są zgodni, że wszelkie decyzje powinny zapaść w porozumieniu klubów PiS i PO, władz miasta i mieszkańców. - Na pewno prezydenta Lecha Kaczyńskiego i ofiary katastrofy lotniczej trzeba upamiętnić w naszym mieście. Na pewno powinna o tym świadczyć tablica z nazwiskami - mówi Jerzy Fedorowicz, radny PO z zespołu ds. nazewnictwa ulic. - Czy imię Prezydenta Lecha Kaczyńskiego powinno nosić rondo Mogilskie? Nie zastanawiałem się nad tym. Za chwilę ktoś może powiedzieć, że to rondo jest za małe. Dajmy sobie czas i ustalmy wspólnie, jak uhonorować ofiary tragedii - zaznacza radny Jerzy Fedorowicz.
- To są trudne sprawy, bowiem wiążą się z uczuciami ludzkimi. Trzeba się nad wszystkim zastanowić, aby nie popełnić jakiegoś błędu - podkreśla Maria Kolińska, dyrektor magistrackiego Wydziału Geodezji, w którym jest referat zajmujący się nazewnictwem ulic. Dodaje, że jest już w Krakowie ul. Zygmunta Kaczyńskiego (zameldowane są przy niej trzy osoby) i jest moratorium, które wskazuje, aby nie nadawać ulicom, placom i parkom nazw o znaczeniu, pisowni lub brzmieniu podobnym do nazw istniejących już w Krakowie. Krzysztof Szczerski rozważał także, aby imieniem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nazwać ul. Opolską, która dochodzi do ronda Ofiar Katynia, co jego zdaniem miałoby również swoją symbolikę.
Dyrektor Maria Kolińska przyznaje, że nie ma uchwały o nadaniu nazwy "Rondo Mogilskie". - W świadomości krakowian jest już jednak zakorzenione, że jest to rondo Mogilskie. Szukamy obiektu godnego rangą, które można wskazać. Budowana jest trasa S7 przechodząca przez nasze miasto, nad rondem Ofiar Katynia powstanie estakada. Może imię Prezydenta Lecha Kaczyńskiego można nadać również jednemu z parków - zastanawia się dyrektor Maria Kolińska.
Janusz Święs
|
Z calym szacunkiem... ale chyba spoleczenstwu zaczyna odpier....