Wyświetl pojedynczy post
Pan Jotka
Senior Member
 
 
Od: 12.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5186
Stary 13.04.2010, 16:21
Sędzia napisał(a):Wyświetl post
Dawno już nic nie pisałem na forum (i nie zamierzam zbyt długo znowu pisać) ale zawsze miałem taką złotą zasadę, którą uważam za bardzo cenną w dyskusji - gdy powołuję się na jakąś opinię, to staram się powołać na opinię przeciwnika osoby, której piszę. Bo jeśli o Kaczyńskim dobrze mówi np. Jakubiak albo jakiś inny jego współpracownik, to rzeczą oczywistą jest, że jest to wypowiedź zabarwiona w pewnym zakresie osobistą sympatią czy wspólnie wyznawanymi poglądami.

Dlatego też w tym miejscu powołałem się na Kwaśniewskiego, Millera i Nałęcza - bo to są przeciwnicy polityczni Kaczyńskiego, więc ich zdanie o pozytywnych cechach Prezydenta nie podlega zarzutowi o brak obiektywizmu.

I niepotrzebne są retoryczne sztuczki, że oto niby ja opieram się na opiniach Kwaśniewskiego czy Millera, bo mi to pasuje. Dodam, że takie opinie, o prywatnym bardzo sympatycznym wizerunku LK pojawiały się tu i ówdzie już wcześniej, tyle że skutecznie były ukrywane w potoku innych informacji.

Nie przez przypadek wiele osób zaraz po katastrofie zachodziło w głowę jak to się stało, że portale internetowe posiadają jednak zdjęcia Prezydenta, gdzie wygląda na sympatyczną osobę, a nie naburmuszonego "kartofla", a wcześniej tylko takie się pojawiały.

Co do tego, że chodzą na kawę poza anteną to zgoda.

Co ro Narodowej Rady Rozwoju, to nie chodzi mi o charakter tego ciała, ale o to, że ten kłótliwy człowiek zaprosił tyle osób z całkowicie różnych środowisk, i one razem zbierały się i dyskutowały. Gdyby był kłótliwy to nigdy by do tego nie doszło, niezależnie od tego, jak nieformalne te spotkania były.

Jeśli zaś chodzi o szyty UE, to z tego co pamiętam, to nie był jedyny przypadek, to raz, a dwa - zupełnie nie rozumiem dlaczego miałby nie jechać? W końcu jest Prezydentem, a jak się okazało, nasze przepisy (Konstytucja) nie wykluczają obecności Prezydenta na szczycie UE.

Co do Traktatu, to możesz sobie wierzyć, że chciał odrzucić, ja - jako jego wyborca, ale jednocześnie przeciwnik traktatu z Lizbony i w ogóle obecności Polski w UE, z przykrością stwierdzam, że LK chciał go podpisać, ale na swoich zasadach. Wolałbym, żeby go nie podpisał. Ale poza tym, to negocjował ten traktat na tyle dobrze, na ile to było możliwe, wynegocjował dla nas nieobowiązywanie Karty Praw Podstawowych w odpowiednim zakresie.

Co więcej, po tym okazało się, że niektóre Państwa, które wcześniej się zgodziły na TL chciały takich zapisów, jakie uzyskała Polska.
Dziekuję , że wyraziłeś wprost to co myślisz. Byłeś wyborcą Lecha Kaczyńskiego i jego osoba ci odpowiadała. Ja mówiąc wprost-należałem do tej większości , która jego wyborcami nie była. I dlatego jego działalnoścoceniam negatywnie. Właśnie tym lotem na szczyt dowiódł, że był kłótliwy.Nie zakazywała mu Konstytuacja , ale też nie było aktu prawnego wskazującego na jego prerogatywy w tym zakresie. Po prostu chciał jechać i się uparł po to by tam być.
Wg mnie powinni zamknąc wieko trumny, pochowac go(ale nie na Wawelu!) i zająć sie jego postacia po jakimś czasie. Bo jasne jest , że Kwąśniewski ani Miller mając coś złego do powiedenia nie powiedzą tego teraz. O ile powiedza w ogóle. Bo z gruntu rzeczy mówienie o nim źle nic nie zmieni. Pzdr