Wyświetl pojedynczy post
Pan Jotka
Senior Member
 
 
Od: 12.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5154
Stary 13.04.2010, 15:41
Sędzia napisał(a):Wyświetl post
1) Kaczyński był przez europejskich przywódców szanowany jako silny prezydent i dobry negocjator - polityk dbający o interesy WŁASNEGO KRAJU - tak jak dbają o interesy własnego kraju (a nie Europy) Sarkozy, Merkel czy Putin.

2) Traktat podpisał dopiero po referendum z prostego powodu. Uważał, że jeśli wszyscy podpiszą to cała Europa będzie wymuszać na Irlandczykach decyzję, że "muszą być za".

I co do ma do Polski - ano to, że teraz to dotyczyć mogło Irlandii, a kiedyś w przyszłości mogło dotyczyć Polski i ktoś nas mógłby przymuszać np. grożąc wyrzuceniem z UE. To chyba jest dość oczywiste.

3) Bzdura, że na szczyty UE przylatywali tylko premierzy.

http://wyborcza.pl/1,76842,5814087,S...a_premier.html

A. Kwaśniewski "Uczestniczyłem w kilku szczytach, gdzie był i Chirac i Jospin" (chyba nie muszę dodawać że Chirac to były prezydent Francji a Jospin to premier)

4) Jeśli sądzisz że był kłótliwym i zadufanym w sobie człowiekiem to jak wyjaśnisz że tyle osób z wszystkich opcji politycznych (i to wręcz określających się jako przeciwnicy polityczni LK) zasiadało w Narodowej Radzie Rozwoju? Jak wyjaśnisz, że Kwaśniewski i Miller teraz mówią, że Kaczyński był bardzo sympatycznym i wesołym człowiekiem, który nie umiał tego "sprzedać" opinii publicznej.


Jak wyjaśnisz wreszcie słowa Nałęcza (który Kaczyńskiego niezbyt lubił), że Lech Kaczyński w II RP byłby wielbiony przez rodaków. (tam nie było GW i TVN24)
Zacznę od tyłu. Bardzo proste wyjaśnienie. Otóż lata 30ste XX.wieku to czasy kiedy sytuacja ekonomiczna wymusiła wiele zmian w Europie. Do włądzy doszły władze autorytarne, duża role odgrywały poglądy nacjonalistyczne. Nuta patriotyczna była najlepszym wsparciem ideii rewizjonistycznych. Polska miała napiete stosunki względem Litwy, Czechosłowacji, Rosji. Prezydent Kaczyński doskonale nadawał sie do podtrzymywania antagonizmów. I dlatego byłby uwielbiany w II RP. Byłby świetnym wodzem w tamtych czasach.
Co do Kwaśniewskiego. Widzę, że łaska pańska(twoja) na pstrym koniu jeździ. Powołujesz sie na Kwaśniewskiego i Millera chyba po raz pierwszy w życiu. Ale ci to pasuje więc ci odpowiem. A co mają powiedzieć? Pozycja polityka zobowiązuje do pewnych rzeczy. Poza tym wspominałem tutaj już(ale został mój post oczywiście skasowany!), że na ekranie niejednokrotnie się kłoca i obrażaja, a potem idą na spotkanie przy herbacie choćby. Rada rozwoju Nardowego była ciałem opiniodawczo-doradczym, więc co w tym dziwnego, że debatowało tam wiele róznych osób. Skład nie był stały, jak okreśłił to ryszard Kalisz,to były takie "czwartkowe obiady". Szkoda, że nie miało to przełożenia na nic.
Podajesz przykład Jospina i Chiraqa. Wyjątki nie stanowią reguły. Sprawdź dlaczego przylecieli wtedy razem.
Silny negocjator..Dobre sobie. Po owocach ich poznacie-brzmi cytat z Biblii. Pokaż mi owoce twardych negocjacji.
Nie podpisał bo czekał na cud i że Irlandia odrzuci, tak aby miec dobry argument na niepodpisywanie traktatu. I tyle. Nie posądzałbym prezeydenta o chęc NIEWYWIERANIA NACISKU na kogokolwiek.