Pan Jotka napisał(a):

|
2) nazwanie stadionu im.Lecha Kaczyńskiego to wręcz komiczne w sytuacji, gdy nie znał ani jednego piłkarza. Rozumiem, że należało wsadzić Kazia Góskiego do samolotu i go "skatastrofować", aby człowiek legenda polskiej piłki,który poświęcił dla futbolu wszystko, zasłużyl w końcu na nazwanie jego imieniem przyszłej Mekki polskiego futbolu
|
To przykład minięcia się z rzeczywistością
http://sport.wp.pl/kat,1728,title,Ro...wiadomosc.html
"- Wbrew temu, co się mówiło, prezydent okazał się znakomitym znawcą piłki nożnej. Wspominał mecze, mówił o niektórych piłkarzach, przypominał nawet konkretne wyniki. "
Kaczyński miał niebywałą pamięć i potrafił zaskakiwać rozmową na temat futbolu podając dokładne wyniki spotkań, które odbyły się x lat temu.
ps. ostatnia informacja z gw "Kard. Dziwisz powiedział, że jeśli Lech Kaczyński będzie pochowany na Wawelu, zjednoczyłoby to Polaków. Ostateczna decyzja ma być podjęta dziś wieczorem."
Wraz z informacją że JK prosi o czas do namysłu, można się spodziewać, że taka opcja została przedstawiona przez Dziwisza i jest rozpatrywana, ale nie była propozycją JK (skoro się musi teraz namyślać)