Dziękuję CI Panie Prezydencie, że wielokrotnie mogłem być dumny z tego, że Byłeś także moim Prezydentem, że to właśnie na Ciebie oddałem swój głos.
Przepraszam wszystkich z góry za kilka gorzkich słów, które muszę jednak napisać, bo jak widzę wciąż znaczna część osób nie rozumie różnicy pomiędzy normalną różnicą poglądów w debacie politycznej (jak np. w rozmowach pomiędzy Kaczyńskim, Stasiakiem i np. Gowinem), a zwykłym chamstwem, obsobaczaniem i nagonką jaka była stosowana wobec tego Człowieka przez zarówno polityków (Palikot, Niesiołowski to skrajne przypadki) jak i dziennikarzy. Nie widzicie doprawdy różnicy pomiędzy różnymi koncepcjami dążenia do poprawienia sytuacji w kraju a drwieniem ze szczeliny pomiędzy zębami, niskim wzrostem, przekręceniem czyjegoś nazwiska (przykładów naprawdę można wymieniać wiele)
Przychodzi mi do głowy taka gorzka myśl czy gdyby Bóg dał, że Prezydent ocalałby z tej katastrofy, to który tym razem polityk bądź dziennikarz poszedłby w ślady Bronisława Komorowskiego stwierdzającego po ostrzelaniu w Gruzji samochodu Prezydenta Kaczyńskiego "jaki Prezydent, taki zamach"... w jakim innym kraju takie słowa po takim wydarzeniu byłyby możliwe

Czy rzeczywiście Człowiek musi zginąć, żeby Jego odbiór tak krancowo się zmienił

Temu Człowiekowi w podły sposób próbowano odebrać honor, cześć, godność a przede wszystkim to co miał najważniejszego w przeciwieństwie do wielu swoich oponentów ODWAGĘ i Gotowość do Poświęceń dla Ojczyzny.
Jeszcze raz dziękuję Panie Prezydencie, niech dobry Pan Bóg przyjmie Ciebie, Twoją Małżonkę i pozostałych uczestników tej ostatniej delegacji do swojego Królestwa.
Wieczne Odpoczywanie Racz IM dać Panie...