|
Po wiadomości, że zginął prezydent NASZEGO kraju wpadłem w straszna traumę.
Jako, że na Kaczyńskiego nie głosowałem i w zasadzie nie byłem zwolennikiem jego rządów miałem podwójną satysfakcję z tego, że potrafiłem go bronić podczas każdego koleżeńskiego sporu, luźnych rozmów, imprez rodzinnych. Broniłem go ponieważ był Prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej - Moim Prezydent. Takim osobom należy się bezwzględny szacunek!!!
Zawsze uważałem, że to "polskie" media wykreowały Kaczyńskiego na niezdarę . Wypominano mu wszystko i wszędzie. Najdrobniejszy szczegół, detal, drobiazg był obiektem drwin mediów.
Z tego wszystkiego najbardziej boli mnie to, że TO rodacy w taki sposób traktowali Głowę Państwa.
Teraz dopiero media przedstawiają Lecha Kaczyńskiego w pozytywnym świetle, natomiast na usta ciśnie się pytanie: dlaczego tak późno?
Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera
|