|
Pamietam.. kiedys wpadla mi w rece opasla ksiazka o bitwie pod Monte Cassino, angielskich autorow. A w niej, wedle przewidywan, skromniutka tylko czesc poswiecona Polakom.. jednak kilka zdan przykulo uwage. Mianowicie autor z niemalym podziwem opisywal jak to polscy oficerowie i zolnierze zdobyli u miejscowych ludzi ogromny szacunek - nieskazitelnymi manierami, szarmanckoscia, odwaga, zyczliwoscia czy chociazby tym, ze zadali sobie trud szybkiego nauczenia sie miejscowego jezyka.. Moze nie pamietam dokladnie tych slow, ale pamietam, ze napawaly mnie duma jednoczesnie sciskajac serce na mysl ilu z najlepszych swoich synow Polska kolejny raz wtedy utracila..
Jakos tak mi sie teraz wsrod zalu przypomina, to scisniete serce i to poczucie dumy..
Spoczywajcie w Pokoju.
May the road rise up to meet you. May the wind be always at your back. May the sun shine warm upon your face. May the rain fall soft upon your fields,
and until we meet again, may God hold you in the palm of his hand (Gaelic blessing)
|