|
Z jednej storny ciezko *wymagac* takich gestow ze strony innych panstw.
Z drugiej bylem w UK 2 lata i troche znam specyfike atmosfery politycznej. Glownie jesli chodzi o imigrantow. Panuje tendencja wesolej otwartosci "multikulturalizm". Panstwowe urzedy itd. nawet unikaja nazywania Świąt po imieniu respektujac mniejszosci islamskie itd...
Zatem, skoro sami sie tak ochodzo wynaradawiaja (w tym zwlaszcza Laborzysci ktorzy sa przeciez u wladzy) i - przynajmniej oficjalnie- tak gleboko szanuja imigrantow to dlaczego nie mowia B, skoro ciagle powtarzaja A?
Troche ciezko to zrozumiec patrzac znad Wisly. Ale coz, jest jak jest zostawmy UK i Irlandie w spokoju, robia jak uwazaja za stosowne. My mamy wlasne zmartwienia...
It's nothing four sticks of dynamite and a match can't fix
|