|
"Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju"
Doceniano Go poza granicami a w Polsce jechali po Nim bo bronił swoich poglądów - jakże różnych od mody na źle zrozumiana "europejskość". Nawet w oczach Putina widziałem prawdziwy żal, Rosjanie szanują i doceniają tylko twardych przeciwników. Odszedł wielki mąż stanu - on już jest w lepszym świecie. Pytanie czy znajdzie się ktoś kto będzie potrafił kontynuować jego walkę o godność narodu Polskiego. Godność dobrze rozumianą - nie z perspektywy iti i dzieciaków z klubu " róbta co chceta" ale z perspektywy racji stanu i doświadczenia.
Jak zwykle w takiej sytuacji- żywi mają gorzej.
O konsekwencjach politycznych naszych przyszłych wyborów może już nie w tym temacie.
Cześć Jego pamięci a także cześć pamięci innych którzy zginęli teraz i kiedyś na smoleńskiej ziemi.
|