Ej, ej ej, to jest mina wielkiego filozofa na miarę Platona, jakim niewątpliwie jest Al

. A co do śmiejących się z Valdesa (choć sam go nie lubie), to chyba w tym momencie w gorszej formie jest Casillas, i to bardziej z jego strony spodziewałbym się jakiegoś kołtasa.