No prawdę powiedziawszy mocno mnie zdziwło jak włączyłem meczyk w +/- 60 minucie i patrzę 3-1 i potomkowie Adolfa cisną... nie żebym jakoś specjalnie przepadał za jedną czy drugą drużyną, ale jak zobaczyłem mordę Robbena po bramce (nota bene calkiem całkiem brama) to chciałem rzucić w tego geja szklanką z koktajlem.
Pan Sowa nie ma zawsze racji bo Pan Sowa obstawiał Manchester i Arsenal w półfinale
