Baby się na piłce nie znają, ale skoro temat założył gigant to się nie czuję nieproszona

i:
Co za różnica czy Real czy Barca. Ustaliłam dziś z bratem, że w knajpie będę piszczeć przy cudownych paradach Ikera i pięknych strzałach Messiego

. I oby tego było jak najwięcej

.
Brat wymusił na mnie wskazanie na Barcelonę po pięknym golu Leosia, przy którym Iker nie będzie miał szans. A niech tam

.