Wg mnie wygrają dziewczęta z Madrytu. Grają taką piękną,cukierkową piłkę,oh,ach. Aż kupie sobie na Kleparzu koszulkę Realu w dowód uznania i oddania. Mam nadzieje,że na trybunach zasiądzie sam król z samą królową

i pokażą tym Pudernicą z Barcelony kto ma lepszą i wodo odporną szminkę. Tylko żeby Ronaldo się nie popłakał ze szczęścia jak coś ustrzeli. Barcelona wie,że świat chwały stoi dla niej otworem, ale Real pokaże im co to za otwór.