|
Oczywiscie, ze tak.
Ja wlasnie jestem o to w****iony na Wojtka, bo on nawet nie stara sie poprawic swojej gry. Tzn zakladam ze sie nie stara, bo ocena jego zaangazowania, prob zagrywania lepszych i ciekawszych pilek to PYTA Z WYKRZYKNIKIEM.
Ja nie wymagam od niego odczytania pisma rongorongo, lotu w kosmos, czy nauczenia sie na pamiec calej wikipedii, tylko - AZ! - prostego biegania kolo linii autowej po Pawelka prawicy i 15-20 pilek wstrzelonych odchodzaco w namalowany wapnem prostokat o powiezchni 670m2 !
Bieg, kopniecie, powrot. 90 minut. 11-12km do przebiegniecia. 4 razy w miesiacu. Za kase nieosiagalna dla szarego czlowieka.
Jezeli tego nie potrafi, niech sie zajmie czym innym. Najleiej ogladaniem swierszczykow w autobusach.
Wlasnie widze zapowiedz programu o gosciach co dojechali na rowerach z Watykanu do Pekinu, i przed oczyma staje mi Wojtek zlany potem w 7. minucie meczu.
|