Boomcha napisał(a):

Ten mecz pokazał gwiazdorów Wisły, drużyny mającej cały czas szanse na mistrzostwo ligi, którzy nie potrafią zdobyć sami choćby jednej bramki, byle czym i gdyby nie kępa trawy tej bramki by nie zdobyli.
A to tym megafartownym zdarzeniu (bo Piątek nie podawał w światło i gdyby nie odbicie od lewej strony nogi Przyrowskiego piłka by do bramki nie wpadła, a wpadł tuz przy słupku) ci herosi podbiegli do kibiców i fetowali zwycięstwo jak ManU w 1998 roku po zwycięskim finale LM w Barcelonie.
A co do Lecha, to gra piłkę z innej planety.
|
Dobrze się stało że Polonia strzeliła sobie w stopę , następnym meczem palnie sobie w łeb z tym stanem boiska jakie posiada bo po co wznosic się na wyżyny swych umiejętności skoro można odac mecz walkowerem ze wstydu .