Rob_Zombie napisał(a):

Przecież Łobo to synonim słowa 'strata'. I co z tego że jest aktywny i uczestniczy w naprawdę wielu akcjach skoro je koncertowo psuje. Przejdzie jednego to się podpala i próbuje przejść następnego. Rezultat = strata. Dobrze przyjmie,obróci się z piłką, zgubi rywala, to zamiast przykładowo ściąć do środka pójdzie do linii i dośrodkuje na pałę.
Czysto technicznie to on jest naprawdę dobry, tylko w parze z techniką kompletnie nie idzie boiskowa inteligencja, przez co on ZAWSZE podejmuje złe decyzje. A już szczególnie w polu karnym, tam to on się staje kompletnym boiskowym impotentem. Trzymać go na boisku to jak grać w 10...
|
Tak, wszystko to się zgadza - to po prostu słaby piłkarz. Kasperczak wyciska z niego więcej niż Skorża, być może znajdzie mu jakieś sensowne zadania na boisku i ... Tyle. Łobodziński nigdy nie wróci do super formy, bo po prostu nie ma do czego wracać.
Z tym, że na poziomie takiej Polonii Warszawa "Łobo" to może być atut - jeżeli tylko będzie pokazywał się do gry, robił przewagę, ściągał na siebie obrońców. Taka liga.