|
Jaroo1
Jeśli było tak jak twierdzisz, że tamten sezon był jego pierwszym i przez to nie do końca miarodajnym, to co powiesz o 2 sezonie i obu meczach z Club Brugge, po których Lewandowski został zgodnie uznany przez całą piłkarską Polskę, za największy zawód ?.
Dodajmy do tego bilans reprezentacyjny, gdzie na kilkadziesiąt meczy, gole strzelał wyłącznie w sparingach z drużynami pokroju San Marino itp. egzotycznym Singapurom.
A ja uważam, że w poważnych ligach, jego kariera podąży drogą najwyżej podobnego do niego Rasiaka lub nie daj mu Boże - Matusiaka, no chyba, że trafi do ligi z poza pierwszej piątki. Tam życzeniowa cierpliwość jest ograniczona i nieuzasadnionego czasu nikt nie dostaje na zaistnienie.
Ps. nie zamierzam rozwijać dalej tego gdybania i pozostaje nam wyłącznie poczekać na rozwój wypadków.
Edit
szprotson - w tym wieku nikt już nie zmieni jego techniki i umiejętności czy szybkości, bo na to już za późno. W ostatnim meczu zawiódł prawie po całości, marnując sytuacje strzeleckie, co potwierdza moje powyższe uwagi o meczach z dobrymi obrońcami i życzeniowość Wieszczyckopodobnych fanów Robercika tego nie zmieni.
Ostatnio edytowane przez kot : 04.04.2010 o godz. 14:27.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|