Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6477
Stary 04.04.2010, 13:02
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Bardzo rzadko się zdarza by w zasadzie wszyscy postronni komentatorzy, na mistrza typowali drużynę która ma 4 punkty straty do lidera.Dużej części z nich nie posądzam o jakąś niechęć do nas bądź miłość do kuchenek - po prostu tak to widzą i na prawdę będzie duża szansa by jednym dobrym występem zmienić to.
Jakoś dziwnie mi to przypomina czasy, gdy Legia Okuki zdobywała mistrzostwo, a dziennikarze pisali że powinna wygrać pięknie grająca Wisła, bo tylko ona ma szanse w europejskich pucharach. Niemal oczekiwano, że Legioniści oddają MP dla dobra polskiej piłki

Amika gra faktycznie świetny futbol. Rozklepała Legię, powinno być z 2-3 do zera. Legię od manta uratował Mucha i Siejewicz.

Amika wydała kupę kasy na transfery, zespół od paru lat jest sukcesywnie wzmacniany. Odszedł Murawski, to kupują Kriwca - zawodnika co najmniej tej samej klasy (wiem, inna pozycja ale też pomocnik). Mają wreszcie dobrego bramkarza. Zieliński spija śmietankę po Smudzie, który ustawił mu zespół. Wreszcie mają ciągle skutecznego Lewandowskiego. U nas Brożek jest cieniem samego siebie, w Legii Chinyama się leczy. Skuteczny snajper to na ogół konieczny warunek, by sięgnąć po mistrzostwo.

Ale fakty są takie, że nasza, grający kulawy futbol Wisła, ma nadal 4 punkty przewagi i mecz z Amiką u siebie.

Na chwilę obecną może dla postronnych, obiektywnych obserwatorów to Amika jest faworytem. I dobrze, bo dzięki temu są pod presją. Zobaczymy, jak sobie z nią poradzą.

Jedynym konkretnym atutem Wiślaków jest doświadczenie i umiejętność radzenia sobie z presją na krajowym podwórku (bo nie w pucharach).

Ja widzę to tak - dla Amiki MP to w tym momencie obowiązek, tego wymagają kibice i dziennikarze. Dla Wisły walka o MP to rutyna. Może czynnik psychologiczny okaże się decydujący?
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując