|
Ten mecz musi martwić. Wydawało się, że mimo wpadki w PP 2 zwycięstwa w lidze oznaczają wzrost formy Wiślaków.
Mecz z Polonio-dyskobolią pokazał, że za wcześnie na optymizm. W pierwszej połowie graliśmy bardzo źle, Czarne Koszule powinny były wygrywać bo miały kilka świetnych okazji.
W drugiej połówce zagraliśmy znacznie lepiej, ale nadal były mankamenty w obronie. W ataku parę sytuacji, ale raził brak skuteczności. Piotr Brożek miał sytuację 200-procentową, takie trzeba wykorzystywać.
Jedyne usprawiedliwienie to stan murawy w Warszawie - przypomina się błotko w Radzionkowie. Na takim klepisku trudno było grać w piłkę.
Przeraża mnie forma Pawła Brożka - może niech Kasperczak da mu indywidualne treningi, ogra w Młodej Ekstraklasie. Powinien jeden mecz odpocząć od ligi, po prostu nie zasługuje w obecnej dyspozycji na miejsce w meczowej 18-tce.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|