|
wg mnie się nic nie zmieniło od czasów Skorży - Wisła gra na uda... albo się uda albo się nie uda; ostatnio wpada, tu klops bramkarza, tam dali Boguskiemu wejść na 5 metr i strzelić... a piłkarze sobie na boisku stoją jak stali, ruchu bez piłki wcale, na ligę to wystarcza
acha - jednak 2 rzeczy się zmieniły:
- Łobodziński gra o pół klasy lepiej (ale czy to wielka sztuka jak jego poziom gry to nie było nawet dno? raczej pukał w dno od spodu)
- pojawił się BA, który na nasze warunki jest/będzie świetnym rozgrywającym (jak dojdzie do pełnej formy fizycznej), którego Skorża nigdy nie miał
tak jak ktoś już pisał - w ew pucharach jakiekolwiek zwycięstwa będą miłą niespodzianką
a Lech... skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle (w sensie czemu nie są liderem), mają mecze świetne (takie, jakich Wisła nie zagrała od daaawna), ale też jak im wypadł Lewandowski, to grali piach z Odrą, tak więc z Lechem na dwoje babka
|