już się szykują dobre święta. Choć schlag mnie trafiał w czasie meczu, to teraz podpieram błogie ukojenie produktami browaru Bielkówko.
W sumie przy naszej wygranej na Konwiktorskiej (wiem , że cudem) wynik w Poznaniu jest obojętny, ktoś będzie prawie wykopany z gry o mistrza przy przegranej, remis daje frustracje tu i tu. Lepiej, by któraś z nich wygrała ( lepiej Lech, mniej ich nie lubię niż tych drugich

), by nasi gwiazdorzy w jakieś nieuprawnione samouwielbienie nie wpadli tylko czuli presję.
Ważny mecz w Chorzowie, i Ruch i Śląsk potrzebują punktów jak rany.
I tu problem co lepsze, z jednej strony fajnie by było, jakby wyszli na drugie miejsce, z drugiej strony Śląsk niech wygra i strachu o spadek nie ma
Fajnie tak siedzieć ze szklanką w ręce i role w lidze rozdzielać gdy 3 oczka znikąd wpadają
