Silvestro napisał(a):

Mam podobne odczucia.
Ale jednak trzeba docenić klasę Schumachera, a także wcześniejszych mistrzów - Mansella i Prosta.
Ja mam to szczęście, że mogłem oglądać też dawnych mistrzów - Fittipaldiego i Piqueta. Co prawda tylko w Formula Indy, ale Emerson wtedy jeszcze wygrywał. Nelson rozbijał się o bandy
