Marketing klubu we współpracy z kibicami musi wreszcie zacząć działać na wymaganym poziomie i rok rocznie go podwyższać aby frekwencja osiągnęła stały i maksymalny pułap stadionowy ( tutaj jak najszersza reklama jest dźwignią handlu). Ostatecznie od lat mistrzowski klub jak Wisła, musi uczynić wszystko, aby podobnie do innych mistrzowskich klubów w Europie, mógł mieć wykupione wszystkie karnety z rezerwacją na kolejny sezon. Natychmiast należy ruszyć z mądrym i powszechnym marketingiem, bo to nie mieści się w głowie, aby taki klub martwił się o frekwencję w mieście kolebce polskiej piłki czy okolicach lub w ogóle w Polsce podobno piłkarskiej. Dni otwarte stadionu powinny być co miesięczną normą a wszystkie newsy odstraszające kibica od stadionu Wisły, powinny być odpowiednio przez klub i kibiców traktowane, aby przerabiać i umiejętnie wykorzystywać je na rzecz Wisły. Polityka cenowa musi być przemyślana i dostosowana do aktualnych realiów płacowych w naszym kraju czy regionie a przede wszystkim początkowo powinna być w miarę zachęcająca, czyli oficjalnie nazwana promocyjną, co potem umożliwi uzasadnienie konieczności pewnej jej modyfikacji.
Ja jednak ponownie proszę kibiców Wisły, tych chodzących do tej pory na większość meczów, abyśmy sami od siebie, także wystąpili z inicjatywą wewnętrzną

. Postawmy sobie zadanie na nowym stadionie, aby każdy z nas przyprowadził na ten stadion nowego kibica, co razem wzięte, może stanowić rzeszę liczoną w tysiącach. Nagłośnijmy pośród nas samych taką inicjatywę kibiców Wisły Kraków, aby dotarła ona do wszystkich chodzących na stadion i stała się naszym zobowiązaniem. Rozejrzyjmy się w obrębie naszych bliższych i dalszych znajomych czy rodzinie i wybierzmy za cel te osoby , które w/g nas rokują na załapanie trwałego bakcyla stadionowego oglądania meczów Wisły, na wybranym sektorze w zależności od filozofii kibicowania i majętności tych osób. Komu się uda sprowadzić więcej niż jednego karnetowca ( rodziny, narzeczone itd ) to klub powinien wyjść z propozycją obniżki ceny lub tym podobne wyróżnienia, jak darmowe napoje itp. dla tych najlepszych "akwizytorów", gdyby przy sprzedaży karnetów odnotowywano w nowoczesnym przecież, przyszłym systemie komputerowej sprzedaży biletów, informację z czyjego nadania "nowy" kibic zawitał na stadion. Myślę, że wspólnie możemy Wiśle pomóc wypełnić nasz stadion, przekonując naszych znajomych, że na nowym obiekcie Wisły, nie taki "kibol" straszny, jak go malują a sama Wisła jest warta kibicowania czy spędzania z nią swojego wolnego czasu, gdyż zapewnia emocje na mistrzowskim poziomie

.
No i na koniec prośba szczególna. Gdy już prawie wszystko zostało unormowane w sprawach budowy naszego stadionu czy hali, to zaprzestańmy sami, bezmyślnie i niesłusznie szkalować nasz stadion czy klub, bo to obecnie, tylko szkodzi klubowi i frekwencji stadionowej a nie pomaga, jak wtedy, gdy było to wskazane.