Pablo84 napisał(a):

|
Napewno to duży krok do tego. Przyjdzie ileś tam ludzi, nawet nie interesjących się na codzień piłką, gdy im się spodoba, powiedzą swoim znajomym, znajomi znajomym itp, na mecz otwarcia z Juventusem przyjdzie full stadion i pewnie część publiki zostanie
|
tak a potem przegramy 2 mecze w lidze i znow przyjda ci co zawsze... Panowie przyjdzie kto ma przyjsc, kibicow mamy jakich mamy, ale 2 sezony temu było widac, ze dobry martekting pompowanie balonika dalo jakis efekt bo frekwencja ponizej 15 tys raczej nie spadała( moze 2,3 mecze w sezonie), i nie potrzeba było jakis dni otwartych, tylko 2,3 transfery dobra otoczka, wspolpraa z kibicami, fanklubami i frekwencja sie sama robila. Ci co na Wisle byli widzieli, znajomym poopowiadali, a byly mecze z Legia gdzie zainteresowanie szacowano na 50 tys. gdzie na stadionie bylo z nadkompletem pewnie wiecej niz 21 tys. itd. Wisła ma duzo kibiców, i o nich trzeba w szczegolnosci zadbac, a nie łudzić sie ze ktos przyjdzie zobaczy nowy stadion i oszaleje, taki dzien otwarty bedzie gratką dla kiboiców aktywnych, bo kto nieinteresujacy sie piłka bedzie specjalnie na cichy kącik zapierdzielał, zeby sobie stadion pooglądać. Jeszcze rozumiem przy okazji ktos moze wpasć, ale specjalnie na pewno nie. Nawet jesli, przyjdzie na jeden dwa mecze z Juventusem czy kimś tam i potem zniknie... Kogos kogo nie jara piłka to trudno, zeby stał sie fanatykiem i na wszystkie mecze chodził, bo zobaczy, ze gdzies na trybunie wiercą czy belki ukladają, a po drugie sam słysze głosy, ze ludzie na sam słuch o lożach tzw. skyboxach... sa bardzo podjarani, a na meczach rzadko bywają, wiec tak jak mowie dni otwarte to rodzaj ciekawostki dla tych co sie tym interesują, a nie dla tych co ich to nie kreci.
Zresztą taki przykład Amiki... Jacy oni by nie byli, ale na ich przykladzie widzimy, jak wygląda pompowanie balonika, wspolpraca z kibicami i marketing. Tam to ulotki po mieszkaniach rozsyłają zachecajace do przyjscia na mecz, jak ktos źle pisze o kibicach to zarzad klubu wstawia sie za nimi, a u nas wygląda to jak sami widzicie... O Wizerunek sie nie dba... Sam przyklad frekwencji, w paru meczach, gdzie gołym okiem widac bylo ze prawie ful -15 tys w necie pisali ze 8, a klub miał to w dupie, juz nie mowiac o najprostrzych rzeczach tj. wygląd strony oficjalnej, czy jej możliwości, bo w porównaniu z Amikowską jest uboga. Najpierw niech ktos w klubie o prawdziwym martekingu zacznie porządnie myśleć, a nie o dniach otwartych.
ps2. Nawet taka głupia opcja bilet na wysyłke- jakby wpłyneło na frekwecje, daje głowie ze na kazdym meczu od 3-5 tys na bank wiecej ludzi by mogłol być, zreszta pare osob tu piszacych pewnie coś o tym wiedzą, bo nie zawsze w tyg mozna zrobic 100- 200 kilosów po bilet tam i z powrotem.