Wyświetl pojedynczy post
Jazon
Senior Member
 
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6320
Stary 02.04.2010, 14:13
Zacznijmy w ogóle od tego, że coś takiego jak "derby kraju" to nonsens, koszmarowy język, coś jak "kwadratowe koło", czyli pojęcie niosące w samym sobie sprzeczność. Dlatego twoje próby Niebieski usystematyzowania tego pojęcia i stwierdzenia co nimi jest a co nie na podstawie jakichś kryteriów jest bezsensowne. Derby mamy w jednym mieście (zwracam uwagę na źródłosłowie tego pojęcia), np. Wisła-Craxa, Legia-Polonia, Widzew-ŁKS ewentualnie od bidy możemy to rozciągnąć na jakiś region, akurat w przypadku Górnego Śląska ma to duży sens, bo to jest w zasadzie konurbacja, ale już coś takiego jak "derby Wielkopolski" przy okazji meczów Groclinu z Amiką czy Lechem uważam za naciągactwo, tworzenie jakichś sztucznych tworów, no ale można to ewentualnie uznać.
"Derby kraju" to nonsens, bo równie dobrze moglibyśmy utworzyć "derby kontynentu" (bo ja wiem Barca kontra Arsenal) albo nawet "derby świata"... Przecież to idiotyzm.
I takie jest moje zdanie. Możemu umownie mówić o debrach kraju, ale to pojęcie jest mocno umowne, konwencjonalne, bardziej na użytek dziennikarski
A zabrałem głos tylko po to, by zauważyć, że jak już porównywać rywalizację Barcy z Realem, to na polskim podwórku najprościej pokazać analogię tej rywalizacji i rywalizacją Wisły i Legii. Analogii jest więcej niż te które zwróciłem uwagę. Tekst Reissa to zwykła propaganda skończonego piłkarza żyjącego we własnym świecie, a dziennikarze jak to dziennikarze podchwycili temat i się tym podniecają.
Ostatnio edytowane przez Jazon : 02.04.2010 o godz. 14:20.
Odpowiedz cytując