Wyświetl pojedynczy post
igortsw
Senior Member
 
 
Od: 12.2006
Skąd: Ekonomiczny - od lat fanatyczny!

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#352
Stary 02.04.2010, 10:38
Moje skromne zdanie na temat dwóch panów:

- Tede - rap bardziej pod komercje, jakoś za nim nie szaleje, chociaż "Warszafski Deszcz" a konkretnie "Powrócifszy" z jego udziałem uważam za bardzo udany, przesłuchałem również "Notes 2" , ale po za kilkoma kawałkami wpadającymi w ucho, płyta naprawdę przeciętna + występ w Opolu, jak dla mnie nie wypał(starsze babcie udające, że bawią się, przy muzyce chłopców w czapkach New Era)

- Peja - nic mnie tak nie wkurza, jak zmiana Peji przez te ostanie lata. Za dawnych lat to był gość który razem z Paktofonem, Ostrym, K44 tworzył śmietankę naszej Polskiej kultury h-h, ba, jego płytę "Na legalu", uważam dalej za jedną z lepszych jakie powstały w ostatniej dekadzie, ale Rychu z 2001 to Rychu, który umiał argumentować, jego teksty płynęły, wbijały się w ucho, a teraz, jak ktoś już wcześniej wspomniał: "dlaczego Tede jest ****ą? dlatego!", przesłuchałem "Styl życia gnoja", bo myślałem, że zostało w nim chociaż trochę starego Ryśka, no ale się przeliczyłem...

Kiedyś skłaniałbym się zdecydowanie w stronę Peji, dziś bardziej pod Chorego Pastora, ale ogólnie obaj, raczej mi latają

To oczywiście tylko moje zdanie, każde ma inne ucho, więc pewnie każdy sądzi trochę inaczej
Ostatnio edytowane przez igortsw : 02.04.2010 o godz. 10:42.
<<Każdy z nas ma własny patent by nie stac się JUDASZEM>>
Odpowiedz cytując