Wyświetl pojedynczy post
Oldpara
Senior Member
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6302
Stary 01.04.2010, 23:11
Akcja z Kamilem Poźniakiem, niezależnie od tego, czy żółte kartki mu się należały czy nie, jest niezłym popisem nieudolności sędziego. I najciekawsze, że nikt tego nie zauważył. Albo może ja jestem jakiś zamotany.

Otóż wytłumaczenie całej tej sytuacji było takie, że Poźniak sfaulował, sędzia zastosował przywilej korzyści, a akcje przerwał dopiero jak Poźniak sfaulował drugi raz, i od razu wlepił 2 żółte kartki.

A teraz przyglądnijcie się tej akcji: Poźniak (zawodnik GKS) fauluje, sędzia nie przerywa stosując przywilej i pozawala kontynuować akcje….. drużynie GKS Bełchatów! I dopiero po odzyskaniu piłki przez Odrę następuje drugi faul. Od kiedy przywilej korzyści to zezwolenie na kontynuowanie akcji przez drużynę która fauluje?  Tzn. kiedy sędzia miał zamiar cofnąć akcje? Jak GKS strzeli z tego pierwszego faulu Poźniaka bramkę? .

Wysłałem to na weszlo, niech sobie poszydzą (jak mam racje, nie mam meczu nagranego więc nie mogę zweryfikowac tego co oglądałem)
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
Odpowiedz cytując