|
Ja bym Bayernu nie lekceważył. U Van Gaala jest na ogół tak, że jak nie wychodzi, to na całego. Ale jak się wszystko poukłada, to zespół działa jak 2-letni Mercedes S-klasse po przeglądzie serwisowym. Wszystkie śrubki naoliwione, zero zgrzytów. Idealny mechanizm.
Bayern ma indywidualności, ma styl a równocześnie stanowi zgrany monolit. To świetna drużyna.
A oglądając mecze MU w tym roku widzę, jak ogromną rolę w tym zespole odgrywa Rooney. Większą niż Cristiano Ronaldo, on jest lokomotywą tego zespołu. Pełni rolę Genaro Gattuso, Pirlo i Inzaghiego w jednym (oczywiście - w okresie z najlepszych swoich lat). Broni, podrywając zespół do walki, kreuje grę i strzela na zawołanie.
Jego strata to potężny cios dla MU, zarówno w kontekście Ligi Mistrzów jak i Premiership. Czerwone Diabły straciły z 30% swojej siły.
Oceniam szanse Bayernu 50/50.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|