|
no jakby nie patrzeć to faworytem do awansu był Manchester, lepsze wyniki w lidze, lepsi zawodnicy.... myślę że dalej nawet po porażce to właśnie Anglicy są bliżsi awansu wystarczy im przecież skromne 1:0 i są w półfinale. Takie mam odczucie że sir Ferguson i jego kopacze przegrali ten mecz na własne życzenie, za bardzo dali się zepchnąć do defensywy. Dużo więcej spodziewałem się po Scholesie i pozostałej dwójce środkowych pomocników, bo mimo iż mieli przewagę liczebną w drugiej linii to nie potrafili wymienić kilku podań, cały czas długa piła do przodu, a tam strata i znowu ataki Bayernu, który muszę przyznać, mimo iż ich nie lubię, że zasłużył na to zwycięstwo tak jak Olic na bramkę bo był jednym z lepszych zawodników tego meczu.
Co do drugiego spotkania to wynik w żadnym wypadku nie jest niespodzianką. Bordeaux rozegrało w sobotę finał pucharu ligi i w meczu tym zagrali wszyscy podstawowi zawodnicy za to Ci podstawowi z OL odpoczywali na ławie gdy ich zmiennicy pokonywali bodajże Grenoble w meczu ligowym. Należy również zwrócić uwagę na fakt, iż Lyon kryzys w tym sezonie ma już chyba za sobą a poza tym po wyeliminowaniu "gwiazdorów" z Madrytu są zapewne mocno podbudowani psychicznie. Rewanż zapowiada się ciekawie, ale myślę że jedna bramka strzelona przez OL rozwiąże sprawę.
|