To będzie chyba ciężki mecz, przynajmniej na papierze być tak powinno ale to co się dzieje w Polonii to woła o pomstę do nieba i wcale się nie zdziwię jak Wisła znów zaaplikuje przeciwnikowi trzy bramki. Atmosfera fatalna w klubie Wojciechowskiego i grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Osobiście wierzę w bramkę Pawła Brożka, może akurat w Warszawie wystrzeli ( z formą

).